Na lekcji jak zwykle panowała ta dziwna atmosfera... Napięta, jednak dość przyjemna. Dopóki wychowawczyni nie weszła do klasy.
- Dobra, koniec pogadanek! Jutro poznajecie nauczycieli, którzy zostali zmienieni na potrzeby waszych umiejętności.Miko, nie znam twoich umiejętności, jednak musisz się dopasować. Jedyne co musisz zapamiętać to to, że tu nie ma osób słabych w jakimkolwiek przedmiocie. Jeśli masz jakiekolwiek problemy, mówisz o tym bez żadnych ale. Jeśli dostaniesz 1 czy 2 to jedyne co zdobywasz u nauczyciela to zła opinia, która idzie na kolejnych testach. Wszystkie testy są trudne, wasz egzamin w porównaniu z tą nauką będzie łatwiejszy niż przedszkole.Nie ma opcji, że ktoś nie daje rady. Wasze kółka nie mają prawa ingerować w naukę. Dajcie z siebie wszystko! Pytania?
- Senpai...Co do popraw... - Zapytała Lizzy.
- Jak zwykle, poprawiacie tylko prace klasowe. Jeden raz, termin uzgadniasz z nauczycielem.- Szybko powiedziała nauczycielka.
- Kogo mamy od sztuki? - Zapytała Yami.
- Panią która was zakatuje. - Uśmiechnęła się uroczo wychowawczyni.
- Ta. Mamy jakieś specjalne wymogi? - Marie miała jak zwykle ostre zdania.
- Oczywiście. Przede wszystkim nie macie wycieczek i nie startujecie w żadnym festiwalu, możecie jedynie w konkursach startować. - Zaczęła przeglądać jakieś kartki.
- Specjalne umorzenia? - Wszystkich oczy zabłyszczały.
- Macie prawo używać przekleństw przy dużym stresie, nie odzywać się do nauczycieli i siedzieć w pozycjach jakie wam odpowiadają. - Powiedziała z żelazna miną.
- Jak to? O co chodzi? - Zapytałam zdezorientowana.
- Jako, że jesteśmy najważniejszą klasą w całej szkole to możemy się wyróżniać ponad tłum. Nie mogą nam podskakiwać nawet osoby z równoległych klas. W przypadku kiedy się nam sprzeciwią mamy prawo do przyłożenia w twarz. Jednak nie możemy pokazywać zbyt wiele agresji, mają mieć nas za spokojnych, pracowitych i mają nas szanować. - Wytłumaczył Tsuki.
- Mamy regulamin, który dziś się pojawi. - Dodała Kaze.
- Czyli... Macie więcej takich przywilejów? - Zapytałam zaciekawiona.
- Dokładnie. Jednak każdy ma swoje wytyczne. Tak jak w uderzeniu, możemy stosować przemoc, ale mają nas mieć za spokojnych. - Dodała Marie.
- Co z młodszymi klasami? - Zapytałam.
- Posiadają mniej takich propozycji, ale klasa artystyczna jest najbardziej szanowana, ponieważ jest najtrudniejszą w całej Japonii, nawet Korea nie ma prawa mieć takich wytycznych jak my. Jesteśmy jedyną szkoła, która na to zezwala.- Powiedziała Senpai.
- Najtrudniejsze przed Tobą. - Dodała Yuki.
- Nie strasz jej. - Uśmiechnęła się nauczycielka.
- Dobra. - Powiedziała Yuki.
- Teraz ruszać leniwe tyłki na salę gimnastyczna. Dziś macie wf, potem geografię, a na końcu plastykę.- Kobieta wyszła z klasy równo z dzwonkiem.
Byłam w szoku, jak to lekcje... W pierwszym dniu!?
- Ej, nowa. To nie jest klasa dla łamag. Masz trzy przerwy,a przez nie czekamy na szkic czegokolwiek od Ciebie. - Podeszła do mnie Marie, a każdy skierował wzrok na mnie.
- Nie dam rady! - Uniosłam się.
- Wytłumaczę jej. - Yuki usiadła na mojej ławce z poważną miną.
Dziewczyna odeszła, a przyjaciółka skierowała na mnie swoja buzie.
- Teraz bez zabawy. Musisz coś narysować, ma być to piękny szkic, którym zasłużysz sobie u nas na uznanie, jeśli nie zaliczysz odbieramy Ci jeden przywilej.
- Co? - W oczach zagościły łzy, a ręce trzęsły mi się z lekka.
- Spokojnie dasz radę. - Uśmiechnęła się.
- Ta... - Spojrzałam na ławkę.
- Dobra chodź poszukać Lindy. - Wstałam z automatu i ruszyłyśmy jej szukać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz