Razem z Rokusiem, Jordanem i Shu jechaliśmy dalej. Shu i Jordan wysiedli razem an następnym przystanku,a my z moim ukochanym na następnym. Spojrzałam jednoznacznie na Roko,a on już wiedział czego chce. Zaprowadził mnie do parku, na chwilę poszedł,a potem wrócił z moją ulubioną kawą.
- Dziękuję kochanie. - Ucieszyłam się.
- Nie masz za co. - Odparł i usiadł obok mnie, on pił swoja kawę.
- Ta nowa Miko, jest nawet fajna. - Zaczęłam rozmowę.
- Ja jej nie znam. - Odparł miażdżąc nasz temat.
- Myślisz, że do nas dołączy? - Zapytałam nieco smutnawo.
-Ehhh. Nie przeżywaj, Yuki ja polubiła. Jordan chyba też,a Ren do niej nic nie ma. Yuki zawsze wybiera spoko osoby, to się nie przejmuj. - Odrzekł.
- Chyba masz rację. - Odparłam nieco żywiej.
Wypiliśmy kawy i Roko jak zwykle odprowadził mnie do domu i pocałował na pożegnanie. Nie mieszkał daleko, jakieś dwie przecznice stąd. Weszłam do domu, gdzie jak zwykle stała moja mama w samej bieliźnie i się malowała.
- Witaj kochanie. - Wypaliła na dzień dobry.
- Dziś znowu noc poza domem? - Zapytałam.
- Wybacz. Taka praca. - Powiedziała jak zwykle.
- Mamo, nie musisz tego robić... - Odparłam.
- To dla nas ważne. Wiesz co by było bez pieniędzy. - Ubierała się w króciutką sukienkę.
- To znajdź inną pracę. - Powiedziałam.
- Zrozumiesz jak będziesz miała własne dzieci. - Zaczęła stylizować fryzurę.
- Nie będę praktykować puszczania się. - Warknęłam.
Matka jak zwykle wzięła głęboki oddech i odwróciła się do mnie.
- Mam taką nadzieję. Taka praca jest ciężka, do tego dochodzi do tego, że ma się większą potrzebę. - Powiedziała z żelazną twarzą.
- Chyba jeszcze nie jestem gotowa. - Powiedziałam po raz setny w moim krótkim życiu.
Zawsze ta rozmowa się kończyła w ten sposób, bo nie chciałam tego słyszeć,a mama zawsze całowała mnie wtedy w czoło i wychodziła, dziś się nic nie zmieniło. Usiadłam pod drzwiami i zaczęłam płakać. Dobrze wiedziałam, zę robi to dla nas, ale nie chciałam by płaciła za to ciałem. Po płaczu poszłam pod prysznic i woda leciała tak przez dłuższy czas, po czym jak wyszłam to zjadłam kanapkę z ogórkiem i napiłam się herbaty. ?Usiadłam przed telewizorem i zaczęłam oglądać horror. Bałam się po nim tak strasznie, że pozapalałam wszystkie światła w domu i dopiero poszłam spać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz